Książka w niezwykle krótkim czasie od jej powstania stała się cywilizacyjnym fenomenem. Zrodziła bowiem ducha czytelnictwa, intelektualne zapotrzebowanie na ten "skarb mądrości i wiedzy", potrzebę gromadzenia i katalogowania, stworzyła naukę zwana bibliologią z zespołem różnorodnych dyscyplin teoretycznych, a nade wszystko zrodziła niezwykłą miłość, która "jest równocześnie nauką, sztuką, działalnością społeczną i namiętnością indywidualną", której na imię bibliofilstwo.


Znaczek pocztowy, dzięki któremu pojawiła się nowa pasja kolekcjonerska nazwana filatelistyką, zyskał również w krótkim czasie, od momentu jego wprowadzenia do obiegu pocztowego, rangę niezwykłego "skrawka papieru". Poza znaczeniem utylitarnym "dostąpił zaszczytu" bycia obiektem pożądania kolekcjonerów ale i obiektem o znaczeniu, edukacyjnym, terapeutycznym, wychowawczym, a nawet relaksującym. Filatelistyka z tego powodu stała się jednym z najbardziej popularnych hobby na świecie.
Bibliofil dostrzega w książce szereg cech natury estetycznej - wytworna czcionka, przejrzysta kolumna druku, piękna winieta także tytułowa, bogaty w zdobienia inicjał, artystyczna oprawa, piękny autorski ekslibris. Filatelista - ten od filatelistyki tematycznej - zwraca uwagę głównie na rysunek znaczka, gdyż jest to element, który w głównej mierze kwalifikuje dany znaczek do zbioru. Bibliofile to ludzie, którzy cenią sobie najwyżej rarytasy, cymelia, książki pięknie wydane, a nade wszystko egzemplarze należące do rzadkości, czy to przez proweniencje, czy oprawę czy inne szczegóły. Filateliści także poszukują unikatów, znaczków o najwyższej jakości, które przeszły złożoną drogę pocztową, a więc także egzemplarzy należących do rzadkości.

Jest zatem coś niezwykłego w tym, że podejmowane są próby łączenia dwóch jakże różnych pasji kolekcjonerskich - bibliofilstwa i filatelistyki tym bardziej, że niewiele czynników skłania do łączenia tych pasji. Nie uzasadniają tego ani pewne podobieństwo "materiałowe" - książka i znaczek pocztowy są przede wszystkim tworzone na papierze - ani podobieństwo techniczne - oba "przedmioty" powstają metodą druku. Tym bardziej nie uzasadnią tego łączenia różnice wynikające z czasu powstania zrębów jednego i drugiego kolekcjonerstwa. Dzieje bibliofilstwa sięgają bowiem starożytności, a filatelistyka powstała w drugiej połowie XIX wieku. Co więcej znaczki pocztowe związane z tematem "książka" ukazały się dopiero w 1916 roku.
Pomimo tego bibliofile i filateliści, jak przystało na kolekcjonerów, znajdują wspólne punkty i pola umożliwiające twórczą współpracę. I nawet jeśli są to marginalia to i tak kolekcjonerzy potrafią przygotować unikatowe kolekcje co już samo w sobie jest fascynujące. W tym konkretnym przypadku świadczy to również o wszechstronnym oddziaływaniu książki na współczesnego człowieka i to w czasach w których zapowiadany jest zmierzch ery Gutenberga czy grafosfery, jak to określają inni badacze.
Jednym z przykładów łączenia bibliofilstwa z filatelistyką jest tworzenie zbioru i kolekcji znaczków pocztowych oraz innego materiału filatelistycznego dotyczącego książki i jej dziejów. Zbiór ten jak i proces dochodzenia do niego nazwałem bibliofilatelią.